Dzisiejsza premiera widowiska pt. „Balladyna, czyli baśń o zazdrości” była ważną uroczystością dla całej naszej siniarzewskiej podstawówki, a także zwieńczeniem całorocznej, ciężkiej pracy Koła Teatralnego.
Scenariusz powstał jako autorska adaptacja tytułowej „Balladyny” Juliusza Słowackiego z wykorzystaniem tekstów starotestamentowych oraz fragmentów „Makbeta” Williama Shakespear’a.
Przedstawienie (a właściwie jego fragment) zdobyło w tym roku ogólnopolską nagrodę Grand Prix. Dziś zaprezentowaliśmy natomiast pełną wersję widowiska, a następnie odbył się przygotowany przez Radę Rodziców słodki poczęstunek.
Szkoła artystyczna (bo w tę stronę, nie ukrywam, zmierzamy) to nie tylko przygoda życia dla młodzieży, emocje, piękne stroje, doskonała znajomość prezentowanej „lektury”, liczne wyjazdy grupy teatralnej, ale … przede wszystkim budowanie i pielęgnowanie relacji międzyludzkich oraz uszlachetnianie duszy młodego człowieka!
Ktoś może zapytać – czy taka szkoła ma sens? Coś tam namalują, coś zaśpiewają, pobiegają po scenie … Nic bardziej mylnego…, bo czego najbardziej brakuje współczesnemu światu? Pewnie właśnie relacji, duszy, rozeznania pomiędzy dobrem a złem… Co jest ważniejsze u podstawy ludzkiego istnienia, które naturalnie i niezaprzeczalnie potrzebuje sensu, a ciągle na nowo i każdego dnia gubi się w chaosie i rozpływa w pośpiechu?
Przez kilka miesięcy wspólnej pracy widzę, słyszę i czuję w głębi serca jak młodzież się zmienia… Coś w nich kiełkuje i dojrzewa, i nawet oczy nie są już te same. Rozmowy nabierają głębi i bywa, że zaskakują mnie treścią swoich pytań. Nie na wszystkie znam odpowiedź, ale wierzę, że stopniowo do tej odpowiedzi się zbliżamy … A zatem wyjątkowa młodzież. Zdolna, szlachetna,
z wielkim potencjałem. Stracona? Wątpię. Może to ci przed nimi byli (są) bardziej straceni.
Podjąć temat zazdrości to zgodzić się na niełatwą sztukę. Jej przekaz nie ma na celu zrelaksowania się, lecz dotknięcie duszy, które może zaboleć albo chociaż przejąć troską. Jeden z siedmiu grzechów głównych, bo każde z nas ma w sobie coś z Balladyny i coś z Aliny, i jeszcze dużo, dużo więcej. Katharsis oznacza wewnętrzne poruszenie. Oczyszczenie. Czasami wstrząs.
Na siebie samą patrzę jak na bardzo uprzywilejowaną osobę. Mogę pracować w ten sposób, że robię to co kocham, a nie każdy ma taką możliwość. Dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna za zaangażowanie w ten projekt, bo nie było łatwo – zwłaszcza w ciągu ostatnich kilku dni.
Dziękuję dzieciom i młodzieży oraz ich wspaniałym Rodzicom.
Nauczycielom. Radzie Rodziców. Dyrektorowi Domu Kultury w Zakrzewie i jego Pracownikom.
Dziękuję też naszym Gościom. Wszystkim osobom obecnym podczas premiery. Mam nadzieję, że było warto.
Myślę, że jeszcze zagramy, ale o miejscu i czasie zadecyduje cała grupa.
Tymczasem – zapraszamy do obejrzenia pierwszej fotorelacji z wydarzenia.
Karolina Gralak, Dyrektor SP SPSK w Siniarzewie.
Link:






